Ja, Kaya – Dziołcha Ze Śląska

Film in production

„Ja, Kaya…” to historia aktualnie ponad 95-letniej Polki, Kai Mireckiej-Ploss, właściwie Hanny Adeli Czech, która urodziła się 12 września 1924 w Piekarach Śląskich. Dzieciństwo spędziła w Nakle Śląskim, wojnę w obozie dla małoletnich w Niemczech, z czym wiążą się traumatyczne przeżycia. Lata powojenne spędziła głównie w Anglii, ale też działała w Teatrze Dramatycznym II Korpusu we Włoszech. Po 15 latach pobytu za granicą wróciła do Polski. Wiecej ponizej.

„Ja, Kaya…” to historia aktualnie ponad 95-letniej Polki, Kai Mireckiej-Ploss, właściwie Hanny Adeli Czech, która urodziła się 12 września 1924 w Piekarach Śląskich. Dzieciństwo spędziła w Nakle Śląskim, wojnę w obozie dla małoletnich w Niemczech, z czym wiążą się traumatyczne przeżycia. Lata powojenne spędziła głównie w Anglii, ale też działała w Teatrze Dramatycznym II Korpusu we Włoszech. Po 15 latach pobytu za granicą wróciła do Polski. Pracowała w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, potem jako projektantka mody i założyła znane na całą Polskę sklepy Mody Polskiej. W 1989 objęła funkcję prezesa Amerykańskiej Rady Kultury Polskiej. W 1991 została dyrektorem wykonawczym Amerykańskiego Centrum Kultury Polskiej w Waszyngtonie. Blisko związana z Janem Karskim, legendarnym kurierem Polskiego Państwa Podziemnego, który był jej przyjacielem i któremu poświęciła książkę Jan Karski – człowiek, któremu powiedziałam prawdę. Opiekowała się nim do końca jego życia.

Polonia amerykańska okrzyknęła ją „najważniejszą Polką na emigracji”.

Przez całe swoje życie wszystkie zarobione pieniądze wydawała na cele społeczne, ale tylko związane ze sprawami polskimi – dzięki temu do dzisiaj jest w Waszyngtonie Dom Kultury Polskiej, na który Kaya dała swoje 300 000 dolarów, a drugie tyle zebrała od przyjaciół. I tak po prostu w ciągu kilku tygodni znalazła odpowiedni dom i go kupiła. Opowiedzą o tym mieszkańcy Waszyngtonu. Za swoje oszczędności i pieniądze zdobyte od donatorów sprowadziła 105 dzieci do Stanów. Zawsze to były „wybrane dzieci”, tzn. takie, które podobnie – jak ona – wiele w życiu przeszły (najczęściej dzieci górników, którzy zginęli w kopalniach albo policjantów, którzy zginęli na służbie lub po prostu bardzo doświadczone przez los). Trojgu ufundowała stypendium, wykształciła je i odtworzyła okno na świat, dając też w sowim domu przysłowiowy dach nad głową. Dziś cała trójka nie mówi o niej inaczej jak „Babcia Kaya”. Magda została zabrana przez Kayę z łódzkiego domu dziecka, Kasia był utalentowana muzycznie, ale z biednej rodziny, a Maciek pochodzi z Jedwabnego, miasta przesiąkniętego strasznym historycznym klimatem. Wszyscy w wywiadach mówią o tym, że wszystko, co mają, zawdzięczają temu, że otrzymali od Kai życiową szansę. Zarówno ta trójka, jak i liczne osoby publiczne, wypowiedziały się do filmu, potwierdzając wyjątkowość, niezłomność i charyzmę Kai.
Znaczną część swoich oszczędności życia przeznaczyła na modernizację Szkoły Podstawowej w Nakle Śląskim, której nadane zostało jej imię. Na potrzeby filmu został przygotowany materiał z obchodów Święta Patrona oraz wywiady z dyrekcją, dziećmi oraz ich rodzicami. W testamencie Kaya zapisała $100 000 na stypendia dla potrzebujących dzieci z tej szkoły, a wszystko dlatego, że nigdy nie zapomniała, w jakiej wychowała się biedzie. Jest świadoma, że gdyby nie otrzymała pomocy od innych, nigdy nie osiągnęłaby tak wiele. Ale jej dewiza życiowa mówi, że wszystkim, co się ma, należy się dzielić z potrzebującymi.

Kaya to kobieta niezłomna. Straciła matkę, gdy miała zaledwie 10 lat i od tego czasu musiała stać się gospodynią, która prowadzi dom ojcu i bratu. Jako szesnastolatka znalazła się w obozie w Dachau, gdzie była gwałcona przez esesmana, co trwało całe cztery lata i jak wspomina – prawie codziennie. Jako młoda kobieta straciła swoje jedyne dziecko, które zmarło w wieku 6 lat na polio.

Jej dar przekonywania ludzi jest ponadprzeciętny, bo komu tak po prostu udaje się przekonać mordercę, by przyznał się do zbrodni i okazał skruchę? Warto dodać, że to ten sam człowiek, który zamierzał dla celów rabunkowych zabić także Kayę, ale Kai rozmowy z nim i tłumaczenie, że może się zmienić, uczyniły z niego innego człowieka. Brzmi jak fikcja, a jednak są na to dowody w postaci nie tyko zeznań Kai, ale także licznych wycinków w prasie. Wszystko to Mirecka-Ploss opisała w swojej książce Kobieta, która widziała za dużo.

Dzięki Kai Polonia w Waszyngtonie ma od 40 lat swoją polską parafię. Kiedyś przyjechał na jej zaproszenie biskup Karol Wojtyła, któremu zwierzyła się, że Polacy mieszkający w Waszyngtonie i okolicy nie mają gdzie się modlić. Za 6 tygodni, dzięki wstawiennictwu przyszłego papieża, jeden z nieuczęszczanych kościołów przemianowano na parafię rzymsko-katolicką. Kilka tygodni po tym wydarzeniu biskup Wojtyła objął urząd papieski.

Jesteśmy przekonani, że film dokumentalny o Kai Mireckiej-Ploss będzie nie tylko ukoronowaniem jej humanitarnych i patriotycznych czynów, ale stanie się przykładem dla młodego widza, jakie należy mieć w życiu wartości, oraz wskazówką, jak w życiu postępować.

Premiera filmu 12 września 2020, w dniu 96. urodzin Kai Mireckiej – Ploss.

PUBLICITY PHOTOS

Help Support Independent Film. Make a donation here.

This website uses cookies to give you the best experience. Agree by clicking the 'Accept' button.